Oddział onkologii w Krotoszynie od maja zostanie oficjalnie zawieszony na dwa miesiące. Decyzja Rady Społecznej już teraz skutkuje zakazem przyjmowania nowych pacjentów w placówce powiatowej.
Oddział onkologii w Krotoszynie a straty finansowe
Głównym powodem drastycznych zmian w funkcjonowaniu jednostki są znaczące straty finansowe. Natalia Mandrysz, pełniąca obowiązki dyrektora szpitala, wskazuje na brak rentowności onkologii jako kluczowy argument. Od około dwóch tygodni lekarze i pielęgniarki nie mogą przyjmować osób na leczenie. Według dostępnych danych, w ostatnich dniach nawet kilkanaście osób mogło stracić szansę na rozpoczęcie terapii na miejscu. Dyrekcja nie wyklucza, że tymczasowe zawieszenie może ostatecznie przekształcić się w trwałą likwidację oddziału.
Problemy pacjentów wymagających opieki onkologicznej
Sytuacja w krotoszyńskim szpitalu budzi ogromny niepokój wśród chorych oraz ich rodzin. Podczas spotkania w starostwie powiatowym podniesiono kwestię ogromnych utrudnień logistycznych dla mieszkańców regionu. Osoby wymagające specjalistycznego leczenia nowotworów będą teraz kierowane do innych miast. Placówki przejmujące pacjentów znajdują się między innymi w Śremie, Pleszewie oraz Kaliszu. Dla wielu chorych konieczność dalekich dojazdów wiąże się z dodatkowym stresem i pogorszeniem komfortu życia.
Przyszłość leczenia nowotworów w powiecie
Obecnie nie ma pewności, czy oddział onkologii w Krotoszynie wznowi pracę po zaplanowanej przerwie. Decyzje Rady Społecznej zapadające w najbliższych tygodniach określą dalszy los specjalistycznego leczenia w powiecie. Sprawa wywołuje liczne głosy sprzeciwu w przestrzeni publicznej. Krytycy zwracają uwagę, że misją szpitala powinno być ratowanie zdrowia ludzi, a nie wyłącznie rachunek ekonomiczny.



