Policja zatrzymała 46-letniego mężczyznę, który w mediach społecznościowych kierował brutalne groźby pod adresem innej osoby. Sprawca, który sugerował podpalenie pokrzywdzonego, decyzją sądu spędzi najbliższe trzy miesiące w tymczasowym areszcie.
Skuteczna akcja policji na dworcu w Poznaniu
Do zatrzymania sprawcy doszło na terenie dworca PKP w Poznaniu. Śledczy ustalili, że 46-letni mężczyzna dopuszczał się agresywnych zachowań w przestrzeni cyfrowej, publikując nienawistne treści pod postami pokrzywdzonego na portalu Facebook. Agresor nie ograniczył się jedynie do publicznych komentarzy, wysyłając również do swojej ofiary liczne wiadomości prywatne o charakterze zastraszającym.
Hejt w Internecie przybrał w tym przypadku formę drastycznych sugestii dotyczących pozbawienia życia i zdrowia. Mężczyzna w swoich wpisach wskazywał, że pokrzywdzonego należy polać benzyną i podpalić. Tak bezpośrednie i brutalne sformułowania wzbudziły u adresata gróźb uzasadnioną i realną obawę ich spełnienia, co stało się podstawą do podjęcia natychmiastowych działań przez organy ścigania.
Surowe konsekwencje za groźby i hejt w Internecie
Wymiar sprawiedliwości zareagował stanowczo na przejawy internetowej agresji. Sąd Rejonowy, po zapoznaniu się z materiałem dowodowym, zastosował wobec zatrzymanego środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy. Prokuratura postawiła 46-latkowi zarzuty dotyczące kierowania gróźb karalnych, za co według polskiego kodeksu karnego grozi surowa sankcja.
Sprawa znajdzie swój finał na sali sądowej, gdzie mężczyzna może usłyszeć wyrok do trzech lat pozbawienia wolności. Przypadek ten stanowi jasny sygnał, że anonimowość w sieci jest złudna, a za agresywne zachowania i zastraszanie innych użytkowników grożą realne konsekwencje karne. Policja stale monitoruje przejawy nienawiści w mediach społecznościowych, aby zapewniać bezpieczeństwo obywatelom również w sferze wirtualnej.



