Ponad dwa lata po ekshumacji szczątki zamordowanych w lesie w Turach spoczęły na cmentarzu w Kościelcu. Historia ofiar zbrodni w Turach nadal nie zakończona pozostaje jednak w centrum działań Instytutu Pamięci Narodowej, który prowadzi prace nad ustaleniem tożsamości pozostałych pomordowanych.
Pochówek w Kościelcu i starania o pamięć
Decyzją władz wojewódzkich nowym miejscem spoczynku odnalezionych osób został cmentarz w Kościelcu. Mimo że część lokalnej społeczności optowała za pochówkiem na mogile w Turach, uroczystości odbyły się na poświęconym cmentarzu. Osiemdziesiąt sześć lat temu w lutym 1940 roku niemieccy okupanci rozstrzelali tam prawdopodobnie 15 osób, uprzednio więzionych w areszcie przy ulicy Wodnej w Koninie.
Lokalni społecznicy, Agnieszka Popielarz oraz Jan Czaja, podjęli pierwsze kluczowe kroki zmierzające do przeprowadzenia ekshumacji. Dotychczas udało się zidentyfikować wyłącznie jedną ofiarę – Kazimierza Budnego, którego pogrzeb odbył się w lipcu w Koninie po odnalezieniu go przez wnuczkę.
Identyfikacja genetyczna i apel do rodzin
Śledczy z IPN pozyskali materiały archiwalne, które rzucają nowe światło na wydarzenia z początku okupacji. Z ustaleń wynika, że zamordowani mogli być osobami aresztowanymi w listopadzie 1939 roku za naruszenie niemieckich przepisów bądź zakładnikami stanowiącymi zabezpieczenie spokoju w regionie.
Instytut Pamięci Narodowej w Poznaniu wysłał pisma do wytypowanych krewnych i planuje kolejne badania genetyczne. Prokuratorzy apelują do wszystkich rodzin poszukujących bliskich zaginionych w okresie okupacji o kontakt z poznańskim oddziałem IPN w celu przekazania materiału porównawczego.
Pamięć o lokalnych bohaterach i ofiarach wojny łączy naszą społeczność. Zachęcamy do obejrzenia przygotowanego reportażu wideo, który przybliża szczegóły tej przejmującej historii oraz przebieg uroczystości.



