Rozbudowa strategicznego terminalu przeładunkowego, określanego mianem „Nowej Gdyni”, utknęła w martwym punkcie. Parlamentarzyści alarmują, że brak aktualizacji przepisów o finansowaniu hamuje tę kluczową inwestycję infrastrukturalną Polski Wschodniej.
Finansowanie i opóźnienia w rozbudowie terminalu
Pierwotny plan zakładał nakłady rzędu 3,5 miliarda złotych na modernizację obiektu. Obecnie politycy wskazują na dwuletnie opóźnienie oraz niewystarczające środki zabezpieczone przez obecny rząd. W styczniu przyjęto uchwałę na kwotę zaledwie 116,8 miliona złotych, co zdaniem autorów nowej ustawy jest sumą zbyt niską dla tak dużej skali projektu.
Złożony w Sejmie projekt ma odblokować zamrożone fundusze. Zakłada on przeznaczenie 229,7 miliona złotych jeszcze w bieżącym roku oraz blisko miliarda złotych w roku przyszłym. Pieniądze te mają pochodzić bezpośrednio z rezerwy premiera. Według pomysłodawców port w Małaszewiczach musi odzyskać dynamikę prac, aby uniknąć utraty konkurencyjności na międzynarodowym szlaku transportowym.
Gospodarcze znaczenie inwestycji dla budżetu państwa
Rozwój tego węzła logistycznego to nie tylko wsparcie dla regionu lubelskiego, ale przede wszystkim znaczące wpływy do skarbu państwa. Eksperci podkreślają, że nowoczesny punkt przeładunkowy generuje realne dochody z cła i podatków. Nowe przepisy mają za zadanie nadrobić stracony czas i przywrócić pierwotny harmonogram wielomiliardowych prac budowlanych.
Wideo URL: https://youtu.be/xRVd0qHniLs



