W centrum Poznania doszło do bulwersującego zdarzenia o charakterze ksenofobicznym. Dzięki nagraniu wykonanemu przez jedną z ofiar, policja szybko zidentyfikowała i zatrzymała sprawczynię, która usłyszała już prokuratorskie zarzuty.
Przebieg incydentu i zatrzymanie sprawczyni
Według ustaleń śledczych, 35-letnia Monika B. zaatakowała pokrzywdzone w samym sercu miasta. Agresorka znieważyła kobiety wulgarnymi słowami, a wobec jednej z nich zastosowała bezpośrednią przemoc fizyczną. Kluczowym dowodem w sprawie okazał się film zarejestrowany telefonem przez jedną z zaatakowanych osób, co pozwoliło na błyskawiczne działania służb.
Podczas ataku kobieta szarpała pokrzywdzoną za włosy, doprowadzając do ich częściowego wyrwania. Ofiara doznała również obrażeń w postaci zadrapań oraz podbiegnięć krwawych na głowie, szyi i prawej ręce. Biegli ocenili, że obrażenia te spowodowały rozstrój zdrowia trwający nie dłużej niż 7 dni.
Zarzuty prokuratorskie i grożąca kara
W trakcie przesłuchania Monika B. przyznała, że jej działanie miało charakter ksenofobiczny. Jednocześnie przedstawiła własną wersję wydarzeń, twierdząc, że to ona została zaczepiona i jedynie się broniła. Prokuratura nie podzieliła tej argumentacji i postawiła kobiecie oficjalne zarzuty.
Wobec podejrzanej zastosowano środki zapobiegawcze w postaci dozoru policji. Otrzymała ona również kategoryczny zakaz kontaktowania się oraz zbliżania do jednej z pokrzywdzonych kobiet. Za popełnione czyny 35-latce grozi teraz kara do 5 lat pozbawienia wolności.



