Kopalnia Soli Kłodawa złożyła kartę informacji przedsięwzięcia do burmistrza miasta, co wywołało w ostatnich dniach spore kontrowersje oraz niepokój społeczny. Złożony dokument spopularyzował temat dotyczący planów, jakimi jest składowanie odpadów pod ziemią.
Decyzja władz kopalni a składowanie odpadów
Zarząd zakładu podjął decyzję o całkowitym wstrzymaniu obecnej procedury ze względu na obawy mieszkańców. Szef przedsiębiorstwa przyznaje, że błędem był brak wcześniejszych konsultacji społecznych. Kopalnia wystąpiła o niezależne ekspertyzy do dwóch uznanych instytucji: Państwowego Instytutu Geologicznego w Warszawie oraz Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie. Wyniki tych badań zostaną publicznie udostępnione przed podjęciem jakichkolwiek kolejnych kroków.
Planowane podsadzanie wyrobisk podziemnych ma na celu wypełnienie ponad 20 milionów metrów sześciennych pustych przestrzeni, które powstały w ciągu 76 lat istnienia obiektu. Zgodnie z przepisami prawa geologicznego i górniczego proces ten nosi oficjalną nazwę składowania odpadów. Takie rozwiązanie mogłoby dodatkowo wesprzeć finanse zakładu generującego straty w ostatnich latach.
Bezpieczeństwo wydobycia oraz ruch turystyczny
Władze spółki uspokajają lokalną społeczność i zapewniają o braku zagrożeń dla wydobycia soli spożywczej czy przemysłowej. Działalność podziemnej trasy turystycznej również pozostaje całkowicie bezpieczna i niezagrożona.
Obecnie w Kłodawie nie ma żadnego składowiska odpadów i na ten moment ono nie powstanie. Przedsiębiorstwo kontynuuje standardową produkcję soli oraz obsługę odwiedzających gości, a wszelkie przyszłe ustalenia będą w pełni transparentne.
Chcesz wiedzieć więcej o sytuacji w Twoim regionie? Obejrzyj nasz materiał wideo, aby posłuchać wypowiedzi prezesa kopalni!



