Podczas sejmowej debaty nad projektem ustawy o statusie osoby najbliższej doszło do ostrej wymiany zdań między politykami. Przedstawiciel Prawa i Sprawiedliwości Przemysław Czarnek skrytykował proponowane przepisy, co wywołało natychmiastową reakcję minister Katarzyny Kotuli. W konsekwencji spór merytoryczny szybko przeniósł się na płaszczyznę osobistą, dotykając kwestii poziomu wykształcenia oraz kultury osobistej parlamentarzystów.
Kontrowersje wokół stopnia naukowego minister
W trakcie politycznego starcia powrócił temat wykształcenia minister Katarzyny Kotuli, który wzbudza emocje w mediach. Chociaż na stronach sejmowych w biogramie polityk widniała informacja o tytule magistra, nowsze doniesienia wskazują na ukończenie jedynie studiów licencjackich. Co więcej, analizowane są archiwalne wypowiedzi minister z 2016 roku, w których zapewniała o posiadaniu tytułu magistra Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Ponadto wątpliwości budzą deklaracje dotyczące doktoratu z neurojęzykoznawstwa, który minister miała rzekomo pisać, mimo braku ukończonych studiów drugiego stopnia.
Ostra wymiana zdań między politykami
Z tego powodu poseł Przemysław Czarnek zarzucił minister niespójność w deklaracjach dotyczących jej ścieżki akademickiej. W odpowiedzi na te ataki Katarzyna Kotula zarzuciła byłemu ministrowi edukacji brak merytorycznego przygotowania oraz niewłaściwe zachowanie. Warto zauważyć, że minister pytana bezpośrednio o postępy w nauce unikała jednoznacznych odpowiedzi, zapowiadając informowanie o zmianach w odpowiednim czasie. Tymczasem opozycja podkreśla, że obywatele mają pełne prawo do rzetelnej wiedzy o kompetencjach osób sprawujących najwyższe urzędy w państwie.
Wideo URL: http://www.youtube.com/watch?v=6Lq4WfBGRzc



