Dramatyczne sceny rozegrały się pod posesją w Smogorzewie, gdzie doszło do użycia broni palnej wobec grupy osób. Strzelanina pod Smogorzewem stała się przedmiotem prokuratorskiego śledztwa, które rzuca nowe światło na przebieg tego brutalnego zdarzenia.
Przebieg incydentu i 14 strzałów z pistoletu
Do zdarzenia doszło 2 listopada 2025 roku w miejscowości Smogorzewo. Według ustaleń śledczych, cztery samochody przejechały w pobliżu posesji oskarżonego, po czym zawróciły i ponownie podjechały pod jego dom. Między właścicielem posesji, 43-letnim Łukaszem W., a jednym z mężczyzn wywiązała się gwałtowna kłótnia. W jej trakcie oskarżony oddał co najmniej 14 strzałów z pistoletu w stronę przyjezdnych.
Gdy pokrzywdzeni podjęli próbę ucieczki, Łukasz W. kontynuował ostrzał, co doprowadziło do zranienia dwóch osób. Na miejscu zdarzenia przez wiele godzin pracowały ekipy policyjne, które zabezpieczały ślady oraz dowody. Podczas przeszukania posesji funkcjonariusze znaleźli i zabezpieczyli 15 sztuk broni należącej do oskarżonego, co dodatkowo obciążyło mężczyznę w toku prowadzonego postępowania.
Zarzuty prokuratorskie i groźba dożywotniego więzienia
Prokuratura Okręgowa sformułowała wobec 43-latka bardzo poważne oskarżenia. Łukasz W. usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa czterech osób oraz nielegalnego posiadania części amunicji. Mimo zebranego materiału dowodowego, mężczyzna nie przyznał się do winy podczas składania wyjaśnień. Od listopada ubiegłego roku oskarżony przebywa w tymczasowym areszcie, oczekując na proces przed sądem.
Za usiłowanie zabójstwa wielu osób oskarżonemu grozi surowa kara, włącznie z dożywotnim pozbawieniem wolności. Śledczy analizują obecnie motywy działania sprawcy oraz to, czy oddane strzały były bezpośrednią reakcją na zachowanie osób podjeżdżających pod posesję.



