Pobyt na konińskim SOR zakończył się tragicznie dla męża pani Małgorzaty, który zmarł w kwietniu po wielogodzinnym oczekiwaniu na ratunek. Wdowa publicznie nagłaśnia brak empatii i opieki w szpitalu, aby zapobiec kolejnym tego typu tragediom.
Dramat po pobycie na konińskim SOR i brak pomocy medycznej
Pani Małgorzata wspomina dramatyczne chwile z kwietnia, gdy jej ciężko chory mąż trafił na Szpitalny Oddział Ratunkowy w Koninie. Mężczyzna od lat zmagał się z poważnymi dolegliwościami, a kompletna dokumentacja medyczna szczegółowo opisywała przebyte zabiegi oraz przyjmowane leki. Według relacji kobiety, niemal nieprzytomny pacjent leżał bez podanych leków i zainteresowania ze strony personelu przez ponad trzy godziny. Zmarł tego samego dnia o godzinie 21:00 po przewiezieniu na oddział intensywnej terapii. Lekarz z OIT po przejrzeniu teczki pacjenta podkreślił, że mężczyzna był dotąd bardzo dobrze prowadzony medycznie.
Apel wdowy i interwencja radnej sejmiku
Wdowa podkreśla, że jej publiczne wystąpienie nie ma na celu składania skarg ani szukania zemsty. Kobieta chce zwrócić uwagę na sposób traktowania pacjentów i obudzić sumienia lekarzy, co może uratować inne ludzkie życie.
Dramatyczną historią zainteresowała się radna sejmiku województwa wielkopolskiego. Radna zadeklarowała pełne wsparcie dla poszkodowanej rodziny oraz brak zgody na zamiatanie sprawy pod dywan. Zapowiedziała ponowne wystąpienie do Narodowego Funduszu Zdrowia oraz Marszałka Województwa Wielkopolskiego, obiecując stałe monitorowanie sytuacji w konińskim szpitalu.
Zachęcamy do obejrzenia naszego materiału wideo, aby poznać pełną relację pani Małgorzaty oraz szczegóły zapowiedzianych interwencji!



