Burmistrz gminy Kleczew, Mariusz Musiałowski, w rozmowie z Moniką Muszyńską opowiada o wyzwaniach związanych z transformacją energetyczną regionu. Gmina, która przez dekady opierała swój budżet na wydobyciu węgla, staje dziś przed koniecznością znalezienia nowych źródeł dochodu.
Strategia rozwoju i walka z czasem
Burmistrz Musiałowski określa swoją pracę jako „maraton w tempie sprintu”, co wynika z faktu, że lokalna kopalnia zaprzestała wydobycia węgla trzy lata temu. Proces ten znacząco ograniczył wpływy do budżetu gminy, co wymusza podejmowanie szybkich i przemyślanych decyzji inwestycyjnych. Priorytetem nie są już doraźne potrzeby, jak budowa chodników czy dróg, lecz inwestycje stanowiące „koło zamachowe” dla lokalnej gospodarki. Wśród kluczowych projektów wymieniany jest planowany biokompostownik oraz instalacje do przetwarzania odpadów, które mają zapewnić gminie stałe wpływy w przyszłości. Gmina dokapitalizowała swoją spółkę komunalną kwotą 15 milionów złotych z własnych oszczędności, aby umożliwić realizację tych planów bez zaciągania kredytów.
Turystyka i nowoczesna komunikacja
Ważnym filarem przyszłości Kleczewa jest turystyka, oparta na krystalicznie czystym Jeziorze Budzisławskim oraz rozbudowie kompleksu rekreacyjnego Kleczewska Malta. Na ten cel gmina pozyskała ponad 21,5 miliona złotych z Funduszu Sprawiedliwej Transformacji. Mariusz Musiałowski jest również znany ze swojej aktywności w mediach społecznościowych, gdzie w sposób bezpośredni, a czasem kontrowersyjny, komunikuje się z mieszkańcami. Przykładem była głośna akcja segregowania odpadów przed blokami, która stała się internetowym wiralem. Mimo mierzenia się z hejtem, burmistrz podkreśla, że transparentność i nowoczesne formy przekazu są niezbędne w zarządzaniu współczesnym samorządem.



