Lada dzień w Koninie zostanie ogłoszony przetarg na wywóz i zagospodarowanie odpadów z ulicy Marantowskiej. Miasto podjęło pierwsze formalne kroki, aby wreszcie rozwiązać problem nielegalnego składowiska, który ciągnie się już od kilku lat.
Obowiązek prawny i procedury sądowe wokół składowiska
Miasto nie jest właścicielem działki przy ulicy Marantowskiej, jednak posiada prawny obowiązek usunięcia zalegających materiałów. Wcześniej przepisy uniemożliwiały jakiekolwiek działania na tym terenie. Dopiero rozstrzygnięcie nadzorcze i postanowienie sądu dały samorządowi prawo wstępu na nieruchomość oraz możliwość ogłoszenia przetargu. Specyfikacja zamówienia wymaga, aby wyłoniony wykonawca dysponował potencjałem nie tylko do odbioru, ale również do pełnego zagospodarowania śmieci. Samorząd zapowiada ponadto dochodzenie roszczeń finansowych od podmiotu odpowiedzialnego za sprowadzenie niebezpiecznych substancji w 2018 roku.
Finansowanie inwestycji i plany dotyczące nieruchomości
Likwidacja wysypiska pochłonie od 14 do 15 milionów złotych z budżetu miasta. Konin pozyskał na ten cel pożyczkę z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Pierwsze prace porządkowe mają ruszyć jeszcze w tym roku, a ich finansowanie rozpocznie się w styczniu. Choć teren przy bocznicy kolejowej posiada wysoki potencjał inwestycyjny, miasto nie może przejąć nieruchomości ze względu na liczne obciążenia hipoteczne. Harmonogram zakłada realizację zadania w ciągu kilku lat, jednak umowa z funduszem pozwala skrócić ten czas, jeśli wykonawca usunie odpady z Marantowskiej w kilka miesięcy.
Obejrzyj nasz materiał wideo, aby poznać szczegóły dotyczące planowanego przetargu i zobaczyć relację z terenu przy ulicy Marantowskiej!



